Logotyp Wisła Płocka S.A.
Oficjalna strona internetowa
WISŁY PŁOCK S.A.


Konferencja prasowa po #PIAWPŁ

 

Mariusz Misiura (Wisła Płock):

Na początku chciałem pogratulować tutaj wszystkim zwycięstwa w tym spotkaniu. Gratuluję Danielowi, Łukaszowi, dziękuję za tę rywalizację. Na pewno czujemy taką złość i smutek, bo na początku było to spotkanie, tak bym powiedział, zamknięte, do błędu i wydaje się, że ten błąd pierwszy przytrafił się drużynie Piasta, ale nie potrafiliśmy tego błędu wykorzystać. W drugiej połowie to my zrobiliśmy błąd i Piast był w jakiś sposób bezwzględny i to wykorzystał. Z tej strony chciałem naprawdę pogratulować swojej drużynie. Porażka ostatnio u nas nie gościła, więc to taki ważny moment dla nas, żebyśmy teraz byli bardzo zjednoczeni, byli blisko siebie, żebyśmy w jakiś sposób cały czas szli naszą drogą i to też będzie ciekawe doświadczenie zobaczyć jak zareagujemy. Ja zrobię z swojej strony wszystko, żeby być jak najbliżej chłopaków i żebyśmy w najbliższym meczu prezentowali się lepiej niż dzisiaj. Dziękuję naszym kibicom za to, że przyjechali nas wspierać.

 

Daniel Myśliwiec (Piast Gliwice):

Fajnie, wygraliśmy. I boję się cokolwiek mówić i robić, żeby nie zepsuć tego pięknego momentu, który zgotowali nam kolejny raz w przeciągu jednego tygodnia piłkarze. Duży szacunek za robotę, za wiarę i chyba warto jeszcze raz podkreślić to, o czym mówiłem przed meczem, to, co zasugerowałem na odprawie. Jesteśmy drużyną, która bardzo często nie jest albo moi piłkarze nie są tak często doceniani, poza moją skromną osobą. A ja chciałbym nadmienić, że graliśmy dzisiaj bez teoretycznie czterech podstawowych piłkarzy, graliśmy przeciwko drużynie, która jest rewelacją ligi, która może się bić do samego końca o mistrzostwo Polski, przeciwko której niebywale ciężko wykreować jakąkolwiek sytuację z otwartej gry. My w tych okolicznościach zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Pierwsze 30 minut bardzo, bardzo dobre, później straciliśmy cierpliwość, co nie było dobre i na szczęście ofiarność, Fera, Emy spowodowała, że wróciliśmy do meczu. A druga połowa, to myślę, że już dało się wyczuć, że jesteśmy blisko, bliżej, aż w końcu dopięliśmy swego. I zmierzam do tego, że chciałbym jeszcze raz podkreślić to, jaką drużynę zaczynamy tworzyć, jak się zaczynamy docierać, bo tracąc czterech podstawowych piłkarzy, nie móc z nich skorzystać w jakimś meczu, jakość naszej gry jest taka, że na tle wicelidera ekstraklasy gramy naprawdę dobrą piłkę. To myślę, że to już są takie argumenty, które pozwolą wysnuć mi wniosek i poprosić o docenienie pracy, jeszcze raz podkreślam, moich piłkarzy, mojego sztabu. I chciałbym też poprosić kibiców, żeby oczywiście wypełniali stadion, przychodzili jak najczęściej, pomagali, bo bardzo nam doping pomaga. I nawet jeżeli będziemy wymieniać kilka podań, waszym zdaniem, szanowni kibice, za dużo, to nie dlatego, że mamy taką jakąś chęć do podawania bez celu. Dzisiaj, tak jak nigdy, potrzebne nam było posiadanie i cierpliwość w rozmontowaniu jednej z najsolidniejszych, żeby nie powiedzieć: najsolidniejszej, a patrząc przez pryzmat straconych bramek, to najsolidniejszej bezdyskusyjnie obrony rywala. Gdybyśmy stracili cierpliwość częściej niż tylko przez ostatni kwadrans pierwszej połowy, to moglibyśmy się dzisiaj nie cieszyć z trzech punktów. Reasumując, bardzo, bardzo cieszę się z kapitalnej roboty, jaką po raz kolejny wykonali moi piłkarze. Gratuluję.

 





ZOBACZ TAKŻE:


Właściciel

Sponsor strategiczny

Sponsorzy główni