Każda seria ma swój koniec
W 20. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy przegrywamy z Piastem Gliwice 0:1 (0:0). Jedynego gola w meczu strzelił w 70. minucie Jorge Felix.
Już w 3. minucie Nafciarze stworzyli groźną sytuację pod bramką rywali – na 5. metr dośrodkował Quentin Lecoeuche, a do główki złożył się Wiktor Nowak, jednak z jego nie do końca udaną próbą nie mógł nie poradzić sobie Frantisek Plach. Później inicjatywę przy piłce przejął Piast, ale poza sytuacją z 7. minuty, kiedy dobrze z przeciwnikiem na plecach zachował się German Barkovskiy (jego strzał został zablokowany), szczelna obrona naszego zespołu nie dopuszczała do większego zagrożenia w swojej szesnastce. W związku z tym w 19. minucie Gliwiczanie oddali dwa strzały z dwudziestu metrów – najpierw niewiele pomylił się Michał Chrapek, a w kolejnej akcji piłki wystarczająco dobrze nie dokręcił Hugo Vallejo. Płocczanie kilkukrotnie szukali kontrataku, ale trzeba oddać, że podopieczni trenera Daniela Myśliwca szybko wracali na swoje pozycje i nie dawali się zaskoczyć.
Po pół godziny gry Nafciarze zaatakowali mocniej i stworzyli kilka obiecujących sytuacji. Najpierw po przechwycie Deniego Juricia pod polem karnym Piasta Australijczyk dograł do środka do Łukasza Sekulskiego. Kapitan zwiódł jednego rywala, ale zbyt długo zbierał się do strzału i obrońca zdążył wybić mu piłkę. Za moment po dłuższej akcji na połowie rywala uderzyć z linii szesnastki próbował Dominik Kun, ale i tu defensorzy zasłonili drogę do bramki. W 36. minucie po dośrodkowaniu Wiktora Nowaka główkował Deni Jurić, myląc się o centymetry. Najlepszą okazję mieliśmy jednak minutę później, kiedy po przebojowej akcji w pole karne wpadł Zan Rogelj. Jego pierwszy strzał obronił Plach, a dobitka obiła poprzeczkę. Piłka spadła jeszcze pod nogi Sekulskiego, ale tu nieprawdopodobną interwencją na linii bramkowej popisał się jeden z Gliwiczan. Pod koniec pierwszej połowy niecelnie w stronę naszej bramki uderzali Oskar Lewicki i German Barkovskiy.
Po zmianie stron strzałów z dystansu spróbowali Jorge Felix (niecelnie) i po drugiej stronie Dani Pacheco (Plach złapał). Piast miał groźną sytuację w 53. minucie, ale do strzału na bramkę nie dopuścili w polu karnym nasi defensorzy. W 60. minucie z dystansu przymierzył Oskar Lewicki, ale z tym na raty poradził sobie Leszczyński. Niestety 10 minut później był już bez szans, gdy mocno i precyzyjnie uderzył Jorge Felix. Po straconym golu trener Mariusz Misiura posłał na boisko Kevina Custovicia i Marina Karamarko, dla którego był to debiut w naszej drużynie. Potrzebując bramki, nasi zawodnicy zaatakowali nieco mocniej, na co miejscowi odpowiedzieli szczelną defensywą i groźnymi próbami kontrataków. Po jednym z nich w pole karne wpadł Oskar Leśniak, ale uderzył na tyle słabo i nieprecyzyjnie, że Leszczyński spokojnie złapał piłkę. Wcześniej swoją okazję po dośrodkowaniu z rzutu wolnego miał Jakub Czerwiński, ale przestrzelił. W końcówce gospodarze udaremnili jeszcze podanie do niekrytego Wiktora Nowaka, a po wrzutce niecelnie główkował Sekulski. Do wyrównania nie doszło, a tym samym skończyła się nasza seria 11 meczów bez porażki i Gliwice pozostały dla nas niezdobytym terenem.
Szansa do powrotu na zwycięską ścieżkę już w walentynkową sobotę 14 lutego o 20:15, kiedy na Orlen Stadionie podejmiemy Widzew Łódź.
Piast Gliwice – Wisła Płock 1:0 (0:0)
1:0 – Jorge Felix 70’
Piast: 26. František Plach - 55. Emmanuel Twumasi (75, 28. Filip Borowski), 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński, 36. Jakub Lewicki - 31. Oskar Leśniak (81, 23. Szczepan Mucha), 6. Michał Chrapek, 20. Grzegorz Tomasiewicz, 7. Jorge Félix (75, 11. Leandro Sanca), 80. Hugo Vallejo (89, 70. Andréas Katsantónis) - 63. Gierman Barkowskij (89, 9. Adrián Dalmau).
Wisła: 12. Rafał Leszczyński - 21. Žan Rogelj (80, 17. Matchoi Djaló), 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 25. Nemanja Mijušković (72, 5. Marin Karamarko), 13. Quentin Lecoeuche - 14. Dominik Kun (62, 18. Dominik Sarapata), 8. Dani Pacheco (80, 6. Krystian Pomorski), 30. Wiktor Nowak - 99. Deni Jurić (72, 2. Kevin Čustović), 20. Łukasz Sekulski.
Żółte kartki: Twumasi, Plach – Mijusković.
Sędzia: Karol Arys.
FOT. KRZYSZTOF HELIOS/400MM
